Grossglokner drogą Studlgrat

22 kwietnia 2017

13 sierpnia wybraliśmy się do Austrii celem przejścia Studlgrat na Grossglokner.  14 sierpnia dotarliśmy do schroniska Studl z parkingu przy Lucknerhaus. Przewyższenie 900m zajmuje 2,5 godziny. Z ciężkimi plecakami nie było przyjemnie i wyprzedzały nas niekiedy nawet starsze osoby. Zostaliśmy na noc w schronisku Studl. Następnego dnia weszliśmy na wierzchołek Grosglockner. Droga na wierzchołek zajęła 3 h 40’. Wejście prowadzi lodowcem z wysokości 3000 do 3550 gdzie znajduje się schronisko Erzherzog Johan. Przejście ostatniego fragmentu przed wyższym schroniskiem pomaga stalowa poręczówką. Ze schroniska Erzherzog Johan na szczyt droga prowadzi przez mały lodowiec, który wyprowadza nas na grań. Dalej dwójkowym terenem docieramy na wierzchołek. Na grani największym utrudnieniem jest mijanie się z zespołami prowadzonymi przez przewodników. Jeden z nich dał nawet radę  wyprowadzić Macieja z równowagi. Po zejściu ze szczytu idziemy pod filar by sprawdzić gdzie jest wejście drogę Studl. Następnego dnia odpoczywamy. W środę siedemnastego sierpnia wychodzimy ze schroniska o 4:30. Pokonujemy lodowiec i pod ścianą jesteśmy po około 90 minutach. W dniu poprzednim cały czas padał śnieg w związku z czym letnia droga skalna przeobraziła się w zimową. Start drogi to 3157m n.p.m. Na starcie spotkaliśmy przewodnika z klientem, który ruszył pierwszy. Na początku prowadził Marcin, cały czas z lotną do wysokości około 3500, w tym miejscu kończy się ściana i zaczyna właściwa grań/filar. Marcin szedł cały czas z lotną starając się nie zgubić z oczu przewodnika. W związku z opadem śniegu  i mgłą orientacja była z lekko utrudniona. Po przejściu ściany zmieniliśmy się na prowadzeniu. Nadal szliśmy z lotną za wyjątkiem miejsc III i IV-. Na płycie Maciej ściągnął rękawiczki, wydało mi się to lekkomyślne ale  zrobiłem tak samo. W rękawiczkach nie dałby rady przytrzymać krawądek na płycie. W trzeciej część drogi ponownie zmieniliśmy się na prowadzeniu. Końcówkę drogi  przeszliśmy z lotna. W momencie gdy Marcin dotknął krzyża na szczycie Grossglockner stoper pokazuje 6 h 45’ (licząc od drzwi schroniska na 2802 m npm ), wspinaczka od szczeliny brzeżnej na 3157 m npm do 3798 m npm (wierzchołek) zajęła nam około 5 h. Cały czas wspinaliśmy się w opadzie śniegu i silnym wietrze.

Informacje praktyczne:

  • schroniska Studl oferuje nocleg tylko na łóżkach z dwoma ciepłymi kocami,
  • w kranach jest woda zdatna do picia( bardzo ciepła- można zalać nią liofy),
  • schronisko nie oferuje czajnika, wrzątek tylko odpłatnie (0,5 l  kosztuje 2 euro),
  • w pobliżu schroniska jest płaskie miejsce gdzie bez problemu można spać w namiocie,
  • z parkingu na 1900 m npm startuje kolej linowa towarowa gdzie można dać bagaże do wysłania wprost do schroniska za 4 euro
  • najważniejsze: w schronisku podają słabą prognozę pogody,
  • nocleg kosztuje 24 euro, z legitymacją Alpenverein 12 euro

Marcin  Mistrzak

Maciej Grzegorczyk

Dodaj komentarz