Grossglokner drogą Studlgrat po raz drugi

7 czerwca 2017

W składzie Robert Grabia – Tomasz Urbański przyjechaliśmy w czwartek 25.05.2017 o godzinie 20.30 do austriackiej miejscowości Kals na parking pod Lucknerhutte. Zamiarem naszym jest wspinaczka na Grossglockner drogą Studlgrat 3+/4-.

Wieczór dość chłodny a nasz cel Grossglockner w całości w chmurach.Postanowiliśmy nocować w aucie a dysponujemy VW T5, w związku z tym miejsca sporo a nocleg całkiem komfortowy. Następny dzień wita nas piękna słoneczna pogodną z niewielkim przymrozkiem. Jemy śniadanie,pakujemy i wyruszamy w stronę Studlhutte. Po minięciu Lucknerhutte idziemy praktycznie już cały czas po śniegu. Po dwóch godzinach docieramy do Studlhutte i tam robimy krótką przerwę na uzupełnienie płynów i posiłek. Następnie wyruszamy w stronę naszego głównego celu, pod Studlgrat, gdzie w odległości około godziny drogi od startu drogi rozbijamy biwak. Cały czas mamy piękną pogodę. Około 20.00 idziemy spać, postanowiliśmy wcześnie zacząć wspinaczkę. Ranek przywitał nas dość wietrznie i jak oszacowaliśmy temperatura około -10…szybki posiłek i następnie zabieramy się za zwijanie namiotu. W międzyczasie mijają nas jeszcze dwa zespoły które zmierzają w kierunku naszego celu. Po przeszpejeniu się i spakowaniu wyruszamy o 7.20 w stronę ściany. Wbijamy się w drogę o 8.20 z lotna asekuracją. Tomek prowadzi. Warunki są idealne, wymarzone betony, zdarzają się miejsca całkiem czujne. Po około 200 metrach wspinaczki wyprzedzamy dwa zespoły które były przed nami. W około połowie ściany zmieniamy się na prowadzeniu i odtąd ja prowadzę starając się utrzymać tempo jakie Tomek miał. Wspinanie staje się coraz to bardziej skalne,napotykamy jeszcze kilka miejsc czujnych i nie zatrzymując się wchodzimy na wierzchołek o 10.20. Całość drogi robimy z asekuracją lotną przy użyciu 6 ekspresów i jednego frienda.

Robert Grabia

Dodaj komentarz